Kultowo

Przywracamy kultową historię ...

Wpis

czwartek, 21 lipca 2011

Kolekcjoner puszek

Czy pamiętacie te szalone czasy, gdy niemal w każdym domu na szczycie szaf i półek widniała cała gama najróżniejszych puszek po napojach bezalkoholowych i tych po alkoholu? Czy pamiętacie szał kolekcjonerskiej rywalizacji pomiędzy sąsiadami, kolegami z podwórka i z pracy, kiedy okazywało się, że jedna z osób posiada najnowszą, puszkę po niemieckim piwie DAB, a inni z zazdrością oznajmiali, że chcieliby taką samą jak najszybciej posiąść? Czy pamiętacie czasy, gdy wyjeżdżało się za granicę np. do Niemiec, na Węgry lub do Czechosłowacji i przywoziło się z powrotem „tony” puszek z napojami, których trudno było szukać w naszym kraju? Po takich wyjazdach nasze kolekcje puszek wzbogacały się o najnowsze, przez nikogo nieposiadane egzemplarze. Wśród nich pojawiały się puszki z najnowszymi nadrukami po coca-coli, pepsi, miryndzie, spritecie, 7’upie, fancie, po piwie Pilsner, DAB, Walsteiner, Krombacher itp., itd. U nie których kolekcjonerów półki szafek uginały się wręcz pod ciężarem kolorowych kolekcji najróżniejszych puszek.

   

 

 KOLEKCJONER PUSZEK

 

 

         Mimo tego, że po pewnym czasie kolekcje te przeradzały się w swego rodzaju śmietnik, który zarastał trudno usuwalnym kurzem, zainteresowanie kolekcjonerstwem i dalszą rywalizacją nie ustawały. Pamiętam lato 1990 roku, gdy na stadionach Italii rozgrywane były mistrzostwa świata w piłce nożnej. Coca-Cola wypuściła wtedy na rynek najnowszą puszkę ze swym napojem. Puszka ta była o tyle cenna, że posiadała nadruk oficjalnego logo ówczesnych piłkarskich mistrzostw. Logo przedstawiało piłkarza uformowanego z klocków, którego głowa zastąpiona była piłką. Posiadanie takiej puszki leżało wręcz w obowiązku każdego, szanującego się kolekcjonera. Mało tego. Na rynku najwięcej było puszek o pojemności 0,33 l. Rarytasem było trafić na puszkę o pojemności 0,5 i 1 l ze wspomnianym emblematem mistrzostw świata we Włoszech. Szczęśliwi posiadacze puszek o pojemności   1 l mogli czuć się niezwykle dumni, ponieważ na rynku pojawiło się ich najmniej. Oczywistym jest fakt, że tak jak ma to miejsce w każdym rodzaju współzawodnictwa kolekcjonerskiego, tak i w przypadku współzawodnictwa kolekcjonerów puszek istniał swojego rodzaju rynek wymiany-kupna-sprzedaży. Nie raz dochodziło do spektakularnych wymian puszek o szczególnej wadze dla ich właścicieli. Najczęściej przedmiotem transakcji padały puszki, które charakteryzowały się rzadkością występowania na polskim rynku kolekcjonerów. Cena za rzadką, lub praktycznie niewystępującą wśród polskich kolekcjonerów puszkę była często bardzo wysoka. Za bardzo rzadki okaz należało oddać kilka jak nie kilkanaście innych ciekawych i często dość rzadkich puszek. Profesjonalni kolekcjonerzy wymianę traktowali raczej jako amatorską zabawę dzieciaków z pobliskiego podwórka, dlatego też, za ich puszkowy rarytasik należał często słono zapłacić i to kilka jak nie kilkanaście tysięcy złotych. Świat kolekcjonerów puszek dzielił się na puszki pochodzące właściwie z kilku krajów. Do najczęściej posiadanych należały puszki po piwie i napojach gazowanych z Republiki Federalnej Niemiec i Demokratycznej Republiki Niemiec, na drugim miejscu plasowały się puszki z Czechosłowacji, na trzecim puszki piw holenderskich, austriackich, duńskich i belgijskich. Kolejne miejsca należą już do państw, z których puszki były uznawane za rzadkie, a przez to za bardziej cenne. W kolejności najbardziej cennych i co za tym idzie rarytasowych puszek znajdują się te, które pochodziły z następujących krajów.

10. Szwajcaria

09. Norwegia

08. Szwecja

07. Wielka Brytania

06. Irlandia

05. Francja

04. Włochy

03. Hiszpania

02. Kanada

01. USA

     Przedstawione pozycje poszczególnych krajów, świadczą przede wszystkim o możliwościach podróżniczych Polaków w ówczesnym czasie. Najłatwiej było trafić do sąsiednich Niemiec, gdzie po przekroczeniu muru berlińskiego otwierał się nowy, nieznany, zachodni świat. Do Republiki Federalnej Niemiec były też najczęściej organizowane wycieczki, dlatego też wśród kolekcjonerów amatorów, najczęściej można było znaleźć puszki pochodzące właśnie stamtąd. Pomimo tego, że Polonia amerykańska jest dość pokaźna, kontakt z naszym krajem był dla niej mocno ograniczony. Skutkowało to bezpośrednio na wysoką wartość pochodzących z USA puszek po piwie. Oczywiście wśród wymienionych przeze mnie państw brakuje jeszcze kilku innych, których puszki po napojach czy piwie stały na tym samym poziomie wartości, co te amerykańskie czy kanadyjskie, jednakże ich znikoma, wręcz śladowa ilość wśród polskich kolekcjonerów sprawia, że nie umieściłem ich w zestawieniu. Wśród tych śladowych egzemplarzy należy mimo wszystko wymienić puszki, które pochodziły m.in. z Meksyku, Brazylii, Australii, Nowej Zelandii i Japonii. Ktoś pewnie zapyta, no dobrze, a co z krajami takimi jak Węgry, Rosja, Bułgaria, Rumunia, Jugosławia itp.? Puszki w wymienionych krajach były produktem deficytowym. W czasach komunistycznych i tuż po wiośnie ludów 1989r. napoje gazowane i piwo, produkowane były masowo, ale albo w szklanych, albo w plastikowych butelkach. Nie inaczej było na naszym rodzimym podwórku, gdzie produkcja napoi alkoholowych i bezalkoholowych kończyła się na rozlaniu ich do szklanych lub plastikowych butelek. Puszki pojawiły się u nas wraz z rozwojem prywatnych przedsiębiorstw piwowarskich i z pojawieniem się dużych koncernów napojów gazowanych tj. Cocal-cola Company, czy PepsiCo. I tu pojawia się początek, końca bajki kolekcjonerów puszek po piwie i napojach. Wraz z pojawieniem się konsumpcyjnych tradycji, wielkich przedsiębiorstw piwowarskich zakupionych przez potężne firmy piwowarskie z Danii, Holandii i Niemiec, powoli kończyła się epoka kolekcjonowania puszek. Polski rynek został wręcz zalany najróżniejszymi gatunkami piwa, a co za tym idzie ich opakowaniami w postaci kolorowych puszek. Z początku iskierka dawnego kolekcjonerstwa jeszcze się tliła dając amatorom tego hobby najnowsze wzory puszek pochodzących z rodzinnego podwórka, ale potężna ilość najróżniejszych wzorów puszek przerosła zapotrzebowanie na dalsze uprawianie tego „sportu”. Z każdym nowym rokiem, Polska stawała się państwem coraz bardziej otwartym na przysłowiowy „zachód”. Trafiały do nas w coraz większych ilościach artykuły (piwo, napoje), z całego świata. Otwarcie na import spowodowało, że to, co jeszcze na początku lat 90-tych wydawało się być rarytasem i unikatem, pod koniec tego dziesięciolecia było codziennością. Opłacalność uprawiania kolekcjonerstwa puszek zaczęła drastycznie spadać, aby już z początkiem nowego stulecia zupełnie zaginąć. Dziś pozostaje nam jedynie piękne wspomnienie po niezwykle ciekawym hobby, które uprawiała niemalże cała ówczesna Polska.

 

      

 

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
inkvisitor
Czas publikacji:
czwartek, 21 lipca 2011 11:40

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość kozak napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2011/09/08 18:40:55:

    Mam tę puszkę z Coca - Coli i pisze na niej Italia' 90 i jest z ludzikiem z klocków z piłką zamiast głowy :) 330 ml. Lecz niestety, za nic jej nie oddam od lat stoi u mnie w pokoju :)

  • Gość Grzes napisał(a) z 46.43.184.* komentarz datowany na 2016/10/06 10:30:58:

    Witam
    Mam ta puszke z 90 roku z logo i to jeszcze ze szwecji u gory z info ze jest pant 50 öre

Dodaj komentarz

Kalendarz

Wrzesień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

free counters


Opcje Bloxa